nigeryjski szwindel albo przekret 419

Oszuści internetowi, niewypłacalne firmy i pracodawcy. Czarne Listy.

nigeryjski szwindel albo przekret 419

Postprzez spolki » Sob Wrz 19, 2009 12:15 am

Czy chciałbyś dostać w prezencie US$ 12.000.000 (dwanaście milionów dolarów) ?

Chwileczkę, zadałem złe pytanie ;-). Czy dostałeś już od kogoś podającego się za wysokiego urzędnika jakiegoś afrykańskiego państwa, propozycję dziwacznej i zapewne nielegalnej operacji finansowej, za udział w której miałbyś otrzymać wielomilionową gratyfikację ? Chodzi mi o e-mail, mniej więcej tak się zaczynający:

Dear Sir,

STRICTLY CONFIDENTIAL & URGENT.

I am Mr Frank Makalele, a native of Cape Town in South Africa and I am an Executive Accountant with the South Africa Department of Mining & Natural Resources. (...)

I have the authority of my partners involved to propose that should you be willing to assist us in the transaction, your share of the sum will be 30% of the US$18.5 million, 60% for us and 10% for taxation and miscellaneous expenses. The business itself is 100% safe, on your part provided you treat it with utmost secrecy and confidentiality.(...)



Albo może coś takiego ?

Dear Friend,
It is with trust and confidentiality, that I make this urgent and important business proposal to you. (...)My name is MOO ALEXENDER A former Central Bank of Zimbabwe Worker, during the last political disturbuce by the government held by Robert Mugabe,I and my other colleagues worked out over US$20,000,000.00(Twenty million, United States Dollars Only) as over invoiced and inflated payment.(...)

You will do very well with what we have in mind. Your share of what ever we succeed in putting into your account will be giving you the 20% of the total sum, while 70%will be for us and 10% will be mapped out for any expenses incurred by both parties in the process of the transfer, we require nothing more from you,except your willingness to assist us. (...)


Lub coś podobnego do tego?:

DEAR SIR

URGENT BUSINESS PROPOSAL

I AM BARRISTER ANDREW AUDU (...) I CURRENTLY HAVE THE SUM OF FIVETY MILLION UNITED STATES DOLLARS [50,000,000.00] CASH, WHICH I INTEND TO INVEST SPECIFICALLY IN YOUR COUNTRY. (...)

THUS, I SEEK YOUR ASSISTANCE TO TRANSFER THIS MONEY OUT OF THE SECURITY COMPANY IN EUROPE. ON YOUR CONSENT, I SHALL EXPECT YOU TO CONTACT URGENTLY TO ENABLE US DISCUSS IN DETAILS ABOUT THIS TRANSACTION. BEARING IN MIND THAT YOUR ASSISTANCE IS NEEDED TO TRANSFER THIS FUND. I PROPOSE A COMMISSION OF 30 PERCENT OF THE TOTAL SUM TO YOU FOR THE EXPECTED SERVICES AND ASSITANCE.(...)




Oczywiście, taka oferta jest zwykłym oszustwem. Mechanizm tego oszustwa jest bardzo stary, znacznie starszy od Internetu. Pamiętam, że sam otrzymałem podobną propozycję jeszcze w latach '70 - oczywiście, w formie zwykłego listu. Niedawno zaś znalazłem zeskanowane kopie tego typu listów, pochodzące z lat 1904-1911, z tym że nie chodziło w nich o przechowanie na swoim koncie nielegalnie zdobytych pieniędzy, ale o pośrednictwo w przekazywaniu pieniędzy celem wykupienia rosyjskiego arystokraty z hiszpańskiego więzienia: The Serge Solovieff mystery.



Oszustwo w obecnej formie pojawiło się w Internecie pod koniec lat '80. Jedna z jego nazw, "419" określa numer paragrafu Nigeryjskiego Kodeksu Karnego, dotyczący tego rodzaju wyłudzeń. Inne nazwy to Nigerian Scam (Nigeryjski szwindel) Advance Fee Fraud (Oszustwo z kosztami wstępnymi), 419 Fraud (Oszustwo cztery-jeden-dziewięć), The Nigerian Connection (Nigeryjski łącznik).

Zasada działania oszustów w każdym wypadku pozostaje identyczna: należy ofiarę skusić niebotycznie wysoką prowizją za udział w niezbyt legalnym przedsięwzięciu (przy czym pozwala to łatwo tłumaczyć wszelkie machinacje dotyczące przepływu dokumentów), a następnie wyciągać od ofiary oszustwa stopniowo coraz większe kwoty "na pokrycie kosztów operacji" - na łapówki, koszty transferu, wyprania pieniędzy, uzyskanie dokumentów umożliwiających transfer. Następnie pojawia się tysiąc innych komplikacji, a wszystkie bardzo - coraz bardziej - kosztowne. Oczywiście, o pokrycie wszystkie kosztów proszona jest ofiara oszustwa, bo osoba proponująca całe przedsięwzięcie "nie ma aktualnie dostępu do zdeponowanych funduszy i potrzebuje pomocy, by ten dostęp uzyskać" (wiedział jak ukraść te pieniądze, ale nie wie jak je wywieźć z Nigerii :->). Oszuści liczą na to, że ich ofiara, oczekując gratyfikacji wielkości kilku milionów dolarów, zgodzi się na wydanie kilku czy kilkudziesięciu tysięcy dolarów celem pokrycia kosztów wstępnych. Mało tego - oszuści posuwają się nawet do tworzenia fałszywych stron www afrykańskich agend rządowych lub banków. Przysyłają ofierze nazwę użytkownika i hasło, pozwalając sprawdzić, ze pieniądze już zostały przelane na utworzone na nazwisko ofiary konto w tym "banku" (i teraz potrzebne są jedynie pieniądze na pokrycie kosztów zagranicznego transferu...)

I oczywiście - tacy naiwni się znajdują: defraudują pieniądze firm w których pracują, sprzedają swoje domy czy samochody. Nie otrzymują potem nic w zamian - ich "kontrahenci" rozpływają się gdzieś w Afryce, a próby dotarcia do nich osobiście mogą się skończyć nawet śmiercią oszukanego desperata. Oszustwo to aktualnie wyciąga od naiwnych w samych Stanach Zjednoczonych około 1 miliona dolarów dziennie - i tak już od lat, a zjawisko to coraz bardziej się nasila. Dla Nigerii jest to trzecia co do wielkości przychodów "gałąź przemysłu" ! W wielu krajach świata obecnie każdy, lub prawie każdy list z Nigerii, a także listy z Południowej Afryki, Zimbabwe, Angoli, Sierra Leone czy Wybrzeża Kości Słoniowej, jest uważany za wstęp do wyłudzenia pieniędzy.

Od 1999 w Nigerii działa agenda Amerykańskiego Secret Service, ale mimo, że dokonała ona setek aresztowań nielegalny biznes "kręci się" coraz mocniej i obejmuje coraz więcej państw świata. Niestety, okazuje się, że rząd Nigerii nie chce współpracować w zwalczaniu tego procederu - nikt nie został przez nigeryjski są skazany z § 419 KK, żadna z ofiar nie dostała też odszkodowania.

W tym roku daje się zauważyć lawinowy wręcz wzrost ilości "niezwykle korzystnych ofert współpracy" kierowanych do odbiorców w Polsce.
spolki
 

Re: nigeryjski szwindel albo przekret 419

Postprzez hals » Sob Wrz 19, 2009 12:35 am

spolki istnieje tez aukcyjna odmiana tego oszustwa .

Wystawiasz na Allegro lub eBayu laptopa albo wyjątkowo drogi model telefonu. Nagle otrzymujesz propozycję odkupienia go za cenę przewyższającą jego wartość i prośbą o wysłanie go za granicę? Uważaj! Tym szczodrym klientem może okazać się zwykły oszust

Proceder określany mianem nigeryjskiego szwindlu (nazywany też przekrętem 419) jest stary i wielu internautom, szczególnie tym "z dłuższym stażem", dobrze znany. Jednakże mniej doświadczeni użytkownicy Sieci wciąż się niego nabierają.

Nigeryjski szwindel w swojej pierwotnej postaci polegał na obietnicy dostarczenia ofierze sporej ilości gotówki za pomoc, np. w odzyskaniu rodzinnego majątku albo w ramach wygranej w międzynarodowej loterii. Gdy potencjalna ofiara wykazywała zainteresowanie pojawiały się pewne warunki - trzeba było wnieść opłaty manipulacyjne, pokryć koszta formalności, uregulować rzekomą prowizję od przelewu itp. Spełnienie każdego kolejnego warunku powodowało, że ofiara była informowana o następnym.

W skrajnych przypadkach ofiara traciła fortunę, nim zorientowała się, że tak naprawdę nic nie uzyska. Dobrym przykładem takiego oszustwa może być, opisywana pół roku temu przez Dziennik Internautów, sprawa mieszkanki Nowego Sącza, która straciła tą drogą 250 tysięcy zł.http://di.com.pl/archiwum/16831.html

Z czasem powstała też aukcyjna odmiana nigeryjskiego szwindlu, która polega na próbie wyłudzenia cennych przedmiotów.

Proceder wygląda następująco: niektórzy sprzedawcy drogich towarów , otrzymują napisane w języku angielskim e-maile od użytkowników z zerowym dorobkiem komentarzy i niezweryfikowanym przez serwis kontem. W treści listu nadawca wyraża zainteresowanie nabyciem przedmioty za kwotę przewyższającą jego wartość (zdarza się, że nawet kilkukrotnie), często wręcz wyższą niż w przypadku nowego egzemplarza zakupionego w sklepie.

Oszust obiecuje przesłać wpłatę za pośrednictwem takich systemów płatności, jak Bidpay, Money Gram, Western Union. W zamian chce, by przedmiot został wysłany do Afryki. W przypadku wyrażenia zgody przesyła spreparowaną kopię dowodu wpłaty.

Sprzedawcy otrzymujący tego typu oferty powinni zachować szczególną ostrożność. Jeśli, pomimo podejrzeń, są zainteresowani transakcją powinni trzymać się jednej złotej zasady - nie wysyłać przedmiotu dopóki wpłata za niego nie zostanie zaksięgowana na ich koncie. To ostatnie dotyczy zresztą również zwykłych, krajowych transakcji dotyczących dużo tańszych przedmiotów
hals
 


Wróć do Dział Ostrzegania

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron